Wiadomości

Podsumowanie sztuki: jak cenzura i muzealny akcjonizm zmieniają świat sztuki

A pracownicy muzeum są przeciwni! Opowiadamy, dlaczego pracownicy czołowych muzeów na świecie są oburzeni i co krótki film chińskiego artysty-dysydenta Ai Weiwei wyciął z filmu "Berlin, kocham cię". Prezentujemy przegląd wiadomości ze świata sztuki, które trafiły na główne strony światowych mediów.

Ai Weiwei ponownie znalazła się pod cenzurą

Krótki film chińskiego twórcy dysydenckiego Ai Weiwei wycięty z antologii "Berlin, kocham cię" bez żadnego powiadomienia twórcy. Artysta oskarża producentów o cenzurę: Ai Weiwei, obecnie mieszkająca i pracująca w Berlinie, powiedziała, że ​​producenci obawiają się reakcji chińskiego rządu.
Co więcej, Ai Weiwei był pierwszym artystą, który zgodził się wziąć udział w kręceniu światowej sławy antologii. Rozpoczął pracę nad filmem w 2015 roku, gdy był jeszcze w areszcie domowym w Chinach. Wszystkie przygotowania do strzelania przeprowadzono na Skype. W filmie artysta opowiadał o swoim ówczesnym sześcioletnim synu Ai Lao i jego dziewczynie, operatorze Van Fen, mieszkającym w Berlinie.
W swoim oficjalnym oświadczeniu Ai Weiwei koncentruje się na tym, jak chińska cenzura, wcześniej denuncjowana przez świat zachodni, przeniknęła do Europy. Jako przykład podaje Ai Weiwei na Festiwalu Filmowym w Berlinie, gdzie pokazali tylko te chińskie filmy, które, według niego, zostały gruntownie przetestowane przez chińską Komisję Cenzorską. Wyjaśnienie tego, co się dzieje, jest niestety zbyt prozaiczne: obwiniane są stosunki rynkowe, które są ściśle związane z chińskimi inwestycjami na całym świecie. W wywiadzie dla "New York Timesa" artysta powiedział, że "film był całkowicie niepolityczny" i że "to smutne widzieć, jak zachodni twórcy i instytucje są tak wyraźnie poddawani chińskiej cenzurze".
Producenci projektu Klaus Klausen i Edda Reiser nie reagowali zbyt wolno. Według wywiadu i "Los Angeles Times" "nie docenili siły Chin" i "rozczarowali się, że nie otrzymali odpowiedniego wsparcia w wolnym świecie".
Film "Berlin, I love you" został wydany 8 lutego. Kolekcja zawiera 8 filmów krótkometrażowych autorstwa 11 reżyserów. Krytyk jako całość zaakceptował film z dezaprobatą, wierząc, że film nieprzekonująco "odsłania" Berlin i nie odzwierciedla istoty tego miasta.

Obejrzyj wideo: Centrum Kultury i Sztuki w Koninie - podsumowanie roku 2018 (Może 2019).

thenestgallery-com