Wiadomości

Słoneczniki Van Gogha: Twin Pictures w Londynie - znajdź różnice?

Ile słoneczników namalował Vincent Van Gogh? Pytanie brzmi - jakie są "nasiona" dla historyków sztuki! Cóż, publiczność woli podziwiać słynne obrazy bez konta, korzystając z wyjątkowej okazji. Po raz pierwszy od 65 lat 15 słonecznych kwiatów w wazonie Van Gogha w National Gallery w Londynie znajduje się obok ich autorskiej kopii: niech żyją dwa razy słoneczniki! Znajdź 10 różnic?

Miejsce pod słońcem Van Gogha

Vincent Van Gogh namalował trzy serie obrazów ze słonecznikami: kwiaty leżące - w Paryżu w 1887 r., Słoneczniki w wazonie - w Arles (w 1888 r.) I kopia - po powrocie z tej "twórczej podróży". Każdy typ ma kilka płócien (wszystkie mówią o 11 wariantach martwej natury), a wszystkie różnią się od siebie. Jedna z serii w Arles zawdzięcza swój wygląd ... modelom i wiatrowi. Pierwszy nie pojawił się na sesji, drugi, Mistral, szalał, komplikując plener w naturze. Musiałem więc improwizować: wziąć garść jasnych prowansalskich kwiatów, ułożyć je w wazonie i - spróbujcie odcieni żółtego!
Jest wiele historii związanych ze Słonecznikami: dwa obrazy były przeznaczone dla przyjaciela i sojusznika Gauguina, który przybył do Arles i współpracował z Van Goghem. Wściekły Vincent, jak to sobie wyobrażał, przy pomocy kwiatów, zdołał zaimponować swoimi obrazami bratem w warsztacie i rewolucją w sztuce: u góry, na płótnie Gauguina, który schwytał Van Gogha w pracy! razem z Hiroszimą, druga jest niedostępna dla publiczności, podróżując przez prywatne kolekcje. Na zdjęciu - zapierające dech w piersiach ceny, specjaliści od badań, stopniowe zaciemnianie obrazów (teraz przechowują je w słabym świetle i temperaturze!), Eksponaty muzealne w Monachium, Tokio, Filadelfii ... I, oczywiście, w Londynie i Amsterdamie, w Muzeum Van Gogha. W rzeczywistości "podwójna trasa" dwóch płócien z serii poświęcona jest pomyślnemu ukończeniu dziesięcioletniego studium Muzeum Van Gogha. W ubiegłym roku oryginalne płótno "Londyn" było odwiedzane w Amsterdamie, z jego nie mniej znaną kopią autora. I w tym roku 2014 - wizyta powrotna, która potrwa do 27 kwietnia.Publiczność jest proszona o porównanie kolorów kolorów i upewnienie się, że jaśnieją jaśniej na kopii autora, napisanej przez Van Gogha po powrocie z Arles. Jak wyjaśniają kuratorzy wystawy, Van Gogh postanowił pokazać i zatwierdzić rewolucyjny charakter nowego ruchu w malarstwie: kwiaty nie więdną, ale kwitną! Wystawa prezentuje także wyniki wspomnianych badań, których głównym motywem jest "rehabilitacja szalonego mistrza". Według Axela Radzhera, dyrektora muzeum w Amsterdamie, artysta nie rysował się w szalonym transie, ale przeciwnie, pracował bardzo ostrożnie i rozważnie.

"... Przez długi czas studiował teorię kolorów, pracował metodycznie. To bardzo różni się od ogólnych wyobrażeń o nim jako o twórcy, który chaotycznie kładzie farbę na płótnie ... "Cóż, trzydzieści słoneczników, które można zobaczyć w dwóch wazonach na płótnach w Londynie, jest tego dowodem. Ile różnic stwierdzono? na "amsterdamskiej" kopii niebieskich jąder?Wazon z piętnastoma słonecznikami. Arles, styczeń 1889.
Olej na płótnie, 95 × 73. Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie

Pomóż ARTHIVA:

Płótno w Londyńskiej Galerii Narodowej zostało kupione w 1924 r. Za 1 308 funtów - śmieszne pieniądze teraz za "wizytówkę" sławnego Udojinka, który za jego życia sprzedał tylko jeden obraz - "Winnice w Arles". Rzeczywiście, w 1987 roku, inne autorskie "Słoneczniki" Van Gogha zostały sprzedane na aukcji Christie's za 40 milionów dolarów - rekord dla obrazów w tym czasie. Ale to także grzech narzekać na angielskie muzeum, ponieważ obraz nadal "zarabia": ponad 25 tysięcy kart z jego wizerunkiem rozchodzi się w ciągu jednego roku! Vincent Van Gogh, Arle: "Nigdy nie miałem tak wspaniałej okazji do pracy. Natura tutaj jest niezwykle piękna! Wszędzie, przede wszystkim, jest cudowne błękitne niebo i słońce, które promieniuje blaskiem jasno zielonkawożółtego koloru; jest miękki i piękny, jak połączenie niebieskiego i żółtego w obrazach Vermeera z Delft. Nie potrafię pisać tak pięknie, ale tak bardzo mnie przechwytuje, że staję się wolną ręką, nie myśląc o żadnych zasadach "(Vincent van Gogh, Arles)