Wiadomości

Powrót Napoleona. Popiersie cesarza, stworzone przez Rodina, znalezione w małym amerykańskim miasteczku

Przez ponad osiem dekad popiersie Napoleona spoglądało na prawodawców siedzących w budynku rady miasta Madison w stanie New Jersey: członkowie rady miejskiej nie mogli sobie wyobrazić, co to jest za skarb. Wkrótce prace zostaną zaprezentowane w Filadelfijskim Muzeum Sztuki podczas wydarzeń poświęconych setnej rocznicy śmierci Augustego Rodina. Raportujemy historię odkrycia.

Imponujące studium kreatywności Auguste Rodin, poświęcone 100. rocznicy śmierci rzeźbiarza -
O tym i nie tylko przeczytać w materiale Arthiva W 2014 r. Fundacja Hartley Dodge, która nadzoruje dzieła sztuki w ratuszu wymienianego po nim, zatrudniła pracownika tymczasowego do sporządzenia spisu inwentarza. Co było zaskoczeniem dla 22-letniego Mallory'ego Mortillaro, kiedy przesunęła palcem po zakurzonej podstawie biustu w rogu i zobaczyła podpis autora: A. Rodin!
Obraz wydarzeń sprzed 80 lat zaczął się ujawniać, gdy Mallory zwrócił się do pracowników Muzeum Rodin. Aby zidentyfikować rzeźbę z Paryża do Madison, odszedł ekspert od pracy Rodina, Jerome Le Blay. "Pierwsze zdjęcia, które mi wysłali, natychmiast mnie uderzyły" - mówi Le Blay. "Mamy ogromną bazę danych i archiwa, i było nam dość łatwo ustalić pochodzenie tego marmuru z warsztatu Rodin."Auguste Rodin pozuje obok swojej pracy "Napoleon owinięty w swoje sny"
("Napoleon enveloppé dans ses reles"). 1910
Zdjęcie: © Philadelphia Museum of Art

Młoda archiwistka zgłosiła swoje znalezisko prezesowi Fundacji Hartley Dodge, Nicholasowi Platte (po lewej stronie zdjęcia CNN), który początkowo traktował wiadomości z wielkim sceptycyzmem. Ponieważ Fundacja nie miała żadnych informacji na temat tego, jak popiersie uderzyło w budynek i skąd się wzięło, Mortillar musiał wykonać wiele pracy, aby określić autentyczność dzieła.

Ekspert w dziele Rodina Jerome'a ​​Le Bleigh z Mallory Mortillaro na popiersie Napoleona.
Zdjęcie: Mallory Mortillaro. Źródło: cnn.com Przybywając na miejsce zdarzenia, ekspert wyznaczył rzeźbę z pewnością siebie. Naprawdę okazało się to popiersiem cesarza Napoleona, stworzonego przez Auguste'a Rodina w 1900 roku, który nazywał się "Napoleon, spowity marzeniami". Le Blay powiedział Fundacji o tym, jak rzeźba słynnego Francuza wpadła do małego amerykańskiego miasteczka. Tak więc, po powstaniu popiersia Napoleona w 1904 roku, cztery lata później, został kupiony przez przemysłowca Thomasa F. Ryana. Od 1915 do 1929 r. Popiersie zostało wydzierżawione od Metropolitan Museum w Nowym Jorku, aw 1933 r. Zostało kupione na aukcji przez Ethel Geraldine Rockefeller Dodge. Popiersie zostało zainstalowane w ratuszu w 1942 r., Po czym zapomniano o jego pochodzeniu. Przeczytaj biografię Auguste'a Rodina w Arthive.

Jak więc praca Rodina dotarła do ratusza Madison? Geraldine Rockefeller poślubiła Marcellusa Hartleya Dodge'a, właściciela firmy zbrojeniowej Remington Arms. Jedyny syn pary, Marcellus Hartley Dodge Jr., zmarł tragicznie w wypadku samochodowym we Francji w 1930 roku. Geraldine Rockefeller Dodge uwieczniła pamięć swojego syna, budując budynek pamięci w Madison i naprzeciwko dworca kolejowego.
Hartley Dodge Memorial Building, Maryland, New Jersey. Zdjęcie: patch.com

Biorąc udział w życiu lokalnej społeczności, ozdobiła budynek Memoriału dziełami sztuki ze swojej kolekcji.
Dokumenty na temat pochodzenia wielu z nich nie przetrwały, a teraz, po przypisaniu uznanych ekspertów, rzeźba Rodina szacowana jest na od 4 do 12 milionów dolarów.Podpis Rodina, wykuty w podstawie rzeźby.
Zdjęcie: Mallory Mortillaro. Źródło: cnn.com. Tak więc cenny artefakt nie mógł trwać długo bez zwiększonej ochrony; Był to jeden z powodów długiej ciszy zarówno ekspertów, jak i Hartley Dodge Foundation. Dziś los rzeźby zostaje rozwiązany: zostanie przeniesiony do Filadelfijskiego Muzeum Sztuki, gdzie w listopadzie 2017 r. Zostanie zaprezentowany szerokiej publiczności podczas wydarzeń poświęconych setnej rocznicy śmierci Auguste'a Rodina Art: przeczytaj nas w Telegramie i zobacz na Instagramie przygotowanym przez theartnewspaper.com, CNN .com. Zdjęciem tytułowym: Bob Karp / The Daily Record via AP.