Wiadomości

Nowa przygoda Banksy'ego, Minotaur w Tuluzie i ogromne maki w Monachium

Dlaczego 14-metrowy potwór wyszedł na ulice, aby zastraszyć mieszkańców Tuluzy, co Banksy miał na myśli, a na cześć którego wydarzenie miało powstać 3000 ogromnych maków na placu w Monachium? Przedstawiamy intrygujący podsumowanie tygodnia w tym tygodniu.

Minotaur szedł ulicami Tuluzy

W zeszłym tygodniu mityczny minotaur przeszedł ulicami Tuluzy - cud inżynierii o wysokości 14 metrów i wadze 47 ton. Ten wspaniały potwór z głową byka i ludzkiego ciała, wyjątkowym i imponującym zwierzęciem mechanicznym, przechodził ulicami miasta i patrzył w okna domów, które jednocześnie zachwycały i przerażały mieszkańców. Kolos o imieniu Asterion przeszedł przez historyczne centrum miasta, w towarzystwie dziewiętnastu muzyków, tenora i gigantycznego pająka Ariany. Aby zarządzać Minotaur wziął 17 osób. Oba "stworzenia" to projekt artysty Francois Delaroiere, dyrektora artystycznego i wiodącej siły twórczej La Machine, firmy teatralnej specjalizującej się w pokazach ulicznych z udziałem gigantycznych zmechanizowanych "artystów". Technicy i projektanci są ważną częścią projektu. Spektakl odbył się na cześć prezentacji zatytułowanej "Strażnik świątyni".

Banksy będzie dystrybuował "towar" na wystawie turystycznej w Londynie

Wciąż świeże wspomnienia skandalicznego samozniszczenia w pracy Banksy'ego na aukcji Sotheby'ego, ale artysta już włączył się do wiadomości. Wszystkim, którzy interesowali się tym, co robią teraz obrzydliwi artyści, powiemy wam: 6 i 7 listopada Banksy będzie promować swój hotel Walled Off na World Travel Market w Londynie. Artysta ogłosił to światu w zwykłej formie - przez Instagram, jedyną sieć społeczną, w której jest zarejestrowany. "Będziemy rozdawać darmowe produkty (pamiątki) na stoisku palestyńskim" - napisał Banksy. Akcja została uruchomiona w celu przyciągnięcia uwagi opinii publicznej do hotelu. Ta wiadomość jest dość zaskoczona światem sztuki, ponieważ po raz pierwszy brytyjski artysta prezentuje swoje stanowisko na targach. Przypomnijmy, że Banksy otworzył hotel na Zachodnim Brzegu Palestyny ​​w 2017 roku.Praca Banksy'ego, którą cytuje w tweecie wraz z ogłoszeniem tego wydarzenia Czytaj w Arthive: stan wojenny: jak artyści stali się wrogami, walczyli, umierali i przeżyli podczas pierwszej wojny światowej.

Pole maków - na cześć setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej

11 listopada na Koenigplatz w Monachium, na cześć Dnia Pamięci dla zginionych w I wojnie światowej (1914-1918), otworzy się instalacja artystyczna "Nigdy więcej", przedstawiająca pole wielkich sztucznych czerwonych maków. Czerwony mak jest używany w Wielkiej Brytanii i krajach Wspólnoty Brytyjskiej (głównie w Wielkiej Brytanii, Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii) jako symbol rozejmu podczas walk w pierwszej wojnie światowej.
Tradycyjnie, każdej jesieni miliony ludzi na całym świecie noszą małe szkarłatne maki na swoich ubraniach. Początki tego symbolu tkwią w wierszu kanadyjskiego porucznika Johna McCree'a In the Flanders Fields, napisanym w 1915 roku. Wspomina o makach rosnących na grobach poległych towarzyszy.
Projekt i idea symbolicznej instalacji w Monachium należą do artysty Waltera Kuna. Artysta urodził się w 1946 roku, rok po zakończeniu II wojny światowej. Maki o wysokości 1 metra wykonane są ze sztucznego jedwabiu, wolontariusze pomogli zrealizować projekt - stworzyli 3000 gigantycznych kolorów. Kyun zainstaluje również osobny pawilon "Nigdy wcześniej": fraza ta będzie napisana w różnych językach na zewnętrznych ścianach. Instalacja będzie dostępna dla zwiedzających od 11 listopada do 2 grudnia 2018 r. Przypomnijmy, że w 2014 r. W londyńskim Tower of Tower zainstalowano instalację poświęconą Brytyjczykom, którzy zginęli w czasie pierwszej wojny światowej. Projekt zrealizowany przez artystę Paula Cumminsa (Paul Cummins) i projektanta Toma Piper (Tom Piper) składał się z 888,246 ceramicznych maków szkarłatnych.Źródło zdjęcia: newsonia.comArthiv: przeczytaj nas w Telegramie i zajrzyj na InstagramAr: Anna Znaenok. Na podstawie nytimes.com, artnet.com, theguardian.com