Wiadomości

Reżyser "Rodzin Tenenbaum" poruszył skarbnicą muzeum w Wiedniu. Rezultat jest niesamowity

"Mumia Shrews in a Troffin and Other Treasures" - tak amerykański reżyser Wes Anderson i jego żona, projektant i pisarz Juman Malouf nazwali swoją wystawę w Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. W nieoczekiwanych perspektywach przedstawili całkowicie nieprzewidywalne eksponaty ze środków, a ich debiut kuratorski stał się prawdziwym bólem głowy dla pracowników instytucji."Mumia z ryjówek w trumnie i innych skarbach" to największa wystawa, jaką muzeum zorganizowało (pod względem liczby reprezentowanych obiektów jest czymś więcej niż ogromnie ambitną ekspozycją Bruegla w sąsiednim skrzydle). Wes Anderson i jego żona wstrząsnęli wszystkimi 14 ogromnymi zbiorami instytucji, w sumie około 4,5 miliona obiektów i obejmujących 5000 lat. Duet wybrał 430 eksponatów, z czego prawie połowa nigdy wcześniej nie była eksponowana i ukryta (czasami bez numerów inwentarzowych) w najciemniejszych zakątkach XIX-wiecznego budynku.Fragment wystawy "Mumia o złośnicy w trumnie i innych skarbach". Zdjęcie: KHM-Museumsverband Projekt ten jest kolejnym z serii wystaw w Muzeum Wiedeńskim, które są nadzorowane przez artystów. Pierwszymi, którzy zostali zaproszeni na swój własny sposób, aby ponownie przemyśleć zbiórkę instytutu, byli amerykański Ed Roushey i brytyjski Edmund de Waal. Ponieważ instytucja nie aktualizuje już funduszy, celem tego przedsięwzięcia jest zapewnienie odwiedzającym nowego spojrzenia na znane już obiekty. Anderson i Maloof, oczywiście, nie są artystami, ale często odwiedzają muzeum i znają jego skarby.
  • Fragment wystawy. Zdjęcie: KHM-Museumsverband
  • Fragment wystawy. Zdjęcie: KHM-Museumsverband
Jednak para zignorowała olbrzymie portrety bohaterskich bohaterów w złotych ramach i barokowych arcydziełach. Barokowy styl, który zmienił renesans, w przeciwieństwie do renesansowej sztuki, która utrzymywał dystans między pracą a publicznością, próbował wstrząsnąć duszą. Oczywiście z powodzeniem: malownicze perły tamtych czasów są prawdziwymi skarbami. Zamiast tego przedmiotem ich zainteresowania były ciekawe przedmioty z Kunstkamera, zebrane przez austriackich monarchów. Wes Anderson, wierny swojej estetyce, zorganizował z tych rzeczy dziwaczną prezentację, która narusza wszystkie zasady historii sztuki.
Każdy, kto spodziewa się zobaczyć tradycyjnie dydaktyczną wystawę muzealną skupioną wokół jednego tematu, będzie rozczarowany. Osiem pokoi przypomina raczej urząd rzadkości jakiegoś ekscentrycznego liczyć z czechosłowackiej wioski setki lat temu.

Trumna z córką mumii, która dała nazwę wystawy. Zdjęcie: KHM-Museumsverband
Wiele eksponatów zostało wybranych z naruszeniem tradycyjnych rarytasów lub artystycznego prestiżu. Najstarszy obiekt na wystawie - niezgrabny kawałek drewna kopalnego, datowany na setki tysięcy lat. W specjalnie przygotowanej gablocie znajdują się trzy ciemnozielone jaja emu, trochę jak inkubator. A centralnym punktem jest miniaturowa mumia ryjówki, która nadała nazwę wystawie. Znajduje się w grobowcu IV wieku p.n.e. rozmiar pudełka po butach, zwykle stojącego w rzędzie podobnego do niego w egipskim skrzydle. Wcześniej zauważyło to tylko jeden na pięciu tysięcy gości.

Tendencje Andersona i Malufa do takich "nie-prestiżowych" eksponatów można wytłumaczyć faktem, że sami nie byli profesjonalistami w prestiżowej instytucji z wyszkolonymi krytykami sztuki, kuratorami i restauratorami. Pewien starszy kurator powiedział, że początkowo niektórzy pracownicy sceptycznie odnosili się do tego projektu: "Otrzymaliśmy od Wesa wiadomość e-mail z pytaniem:" Czy masz listę zielonych przedmiotów? Czy możesz przesłać nam listę wszystkiego, co masz żółte? ". Nasz system danych nie ma tych kategorii. "Wes Anderson i Juman Maloof. Zdjęcie: KHM-Museumsverband / Rafaela Proell. Z tego powodu kuratorzy i konserwatyści musieli ręcznie przeszukać skarbiec. Był to często żmudny proces - ze względu na wymogi kontroli klimatu i kontroli stanu obiektów - o których Anderson lub Maloof nie wiedzieli. Ich warunki wymagały dodatkowej pracy z wynagrodzeniem za nadgodziny, ale także miały przyjemny efekt uboczny: zrównały zwykłą hierarchię. Niektórzy pracownicy powiedzieli, że musieli "zapamiętać wyuczone metody" pracy - i to doprowadziło do nowych odkryć.Fragment wystawy "Mumia o złośnicy w trumnie i innych skarbach". Zdjęcie: KHM-Museumsverband Exhibits nie ma żadnych etykiet i objaśnień. Na ekspozycji znajduje się przewodnik, ale biorąc pod uwagę fakt, że kuratorzy przesunęli przedmioty na dzień przed otwarciem, nie odpowiada on prezentowanemu. Zwiedzający mają wrażenie, że wpadli w osobistą, czasami surrealistyczną przestrzeń wypełnioną przedmiotami, które przywołują filmy Andersona "Rodzina Tenenbaum", Hotel Grand Budapest i Królestwo Pełni Księżyca. Czytaj także: Zdjęcia taśm o Van Gogh i Basquiat pokazują wraz z wielkimi arcydziełami w Muzeum Orsay
  • Fragment wystawy. Zdjęcie: KHM-Museumsverband
  • Fragment wystawy. Zdjęcie: KHM-Museumsverband
Na otwarcie 49-letniego reżysera przyznał, że spektakl został zbudowany metodą prób i błędów. "Jeden z najstarszych kuratorów Muzeum Historii Sztuki [...] początkowo nie mógł znaleźć niektórych, jak sądziliśmy, najbardziej oczywistych powiązań. I nawet kiedy wskazaliśmy większość z nich, on nadal wątpił w ich argumentację "- powiedział Wes Anderson w swoim przemówieniu.
Mimo to wystawa, która potrwa do 28 kwietnia 2019 r., Uzyskała pozytywne recenzje w prasie. Po zakończeniu pracy w Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu, jesienią przyszłego roku przeprowadzi się do mediolańskiej Fondazione Prada.Arthive: przeczytaj nas w telegramie i spójrz na Instagram
Na podstawie artnet News i Artdaily. Główna ilustracja: KHM-Museumsverband

Obejrzyj wideo: Obejrzyj ten film ze swoją babcią! REŻYSER ŻYCIA (Może 2019).

thenestgallery-com